sobota, 29 czerwca 2013

(Po)Deszczowa piosenka w ruchu

Zachęcona przez Aparatkę postem o uwiecznianiu ruchu o TU postanowiłam uwiecznić to i owo. Jako, że dziecko w ruchu jest ciągle i każdy o tym wie, to i okazji na owe praktyki uwieczniające miałam całkiem sporo ( i mam codziennie). 
Wykorzystałam krajobraz ogródka po burzy. Siwo było jak nigdy, zapowiadało się na grad. Na szczęście gorący dzień schłodził baaardzo przyjemny deszczyk, trwało to kilkanaście minut i znowu wyszło  piękne słońce. 
Jako że moje Dziecię wodę uwielbia to i deszcz straszny jej nie był, kiedy wszyscy w domu bądź pod jakimś zadaszeniem się chowali, ona śmiało, na bosaka po trawniku biegała.
A po deszczu?
Po deszczu zabawy jeszcze więcej...
kałuże, mokre drzewa i parasole...
a z resztą sami zobaczcie...














 

















6 komentarzy:

  1. Cudne!!! Piękne!!!!!! :*****************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję też mam marzenie o makro:)

      Usuń
  2. faktycznie cudne!!!!!a male nozki kochane)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak można się w nich zatracić... dziękuję :)

      Usuń
  3. Nie ma co, zdjęcia są fantastyczne! ;)

    OdpowiedzUsuń