wtorek, 5 sierpnia 2014

Park Family Fun w Oświęcimiu

Miesiąc temu odwiedziłam z Aurelą Park Family Fun.
Nowo otwarty obiekt, już z ulicy zachęcał do odwiedzenia.
Aczkolwiek powiem szczerze, że zwykła ludzka ciekawość też mnie tam ciągnęła.
Dlatego gdy przyjaciółka zaproponowała mi wspólny wypad, to długo się nie zastanawiałam.


Na miejscu zastajemy miły personel, który tłumaczy zasady korzystania z atrakcji, dostajemy kartę, którą odbijamy na wejściu i wyjściu, by precyzyjnie wyliczyć czas pobytu i kluczyk do szafeczki, żeby zostawić wierzchnie okrycie, buty czy torebkę.
Mówię od razu... jeszcze nie widziałam, żeby moje dziecko tak szybko ściągało buty.
Byle tylko szybko zacząć zabawę :)
Kilku poziomowa konstrukcja o powierzchni około 500m2 i wysokości prawie 7m, 12 metrowa zjeżdżalnia, plac zabaw dla dzieci do lat 3, dmuchaniec, mini gokarty, jeździki, salka urodzinowa robią wrażenie.
Starałam się to jakoś ogarnąć, zrobić plan "zwiedzania", ale dzieć oczywiście pognał instynktownie do przodu razem z innymi.
Żeby nie było, że samą zabawą człowiek żyje. W obiekcie jest też kawiarenka, gdzie rodzic bądź opiekun może zamówić sobie kawę i przez godzinę albo dłużej odpocząć, podczas gdy pociecha przedziera się przez niezliczone przeszkody.
Stoliki usytuowane są tak, że rodzic widzi całą konstrukcję.
Osobiście nawet nie usiadłam, ba nawet zdjęcia kawiarenki nie zrobiłam, bo pochłonęła mnie zabawa.
P.S. Od razu tłumaczę, że większość zdjęć może być poruszonych, bo nie sposób było upolować te małe gadzin "w locie", a przecież nie będą mi pozować, kiedy zabawa jest przednia.


Wspinaczka na najwyższe piętro



Nawet moja dwulatka dawała radę, choć czasem z małą pomocą nieco starszej cioci Weroniki :)



Całość robi naprawdę niezłe wrażenie


Jak już się rozpędzi na kręciołkach (tak dzieci je nazwały), to ciężko się zatrzymać.

Ale czasem pomaga siła odśrodkowa :)





Zaraz będzie skakanie na trampolinie


Mały dmuchawiec



Odjazdowa zjeżdżalnia






Jedna z większych atrakcji to działa na piankowe piłeczki. Strasznie wciągająca zabawa.
Działa ustawione są tak, że nikomu krzywdy się nie zrobi. Nie ma możliwość trafienia kogoś bezpośrednio w głowę. Generalnie celuje się w przeciwnika, który stoi za siatką na przeciwko.
Aurela jest jeszcze troszkę za niska, by samodzielnie do nich dosięgnąć, ale jak ją podniosłam, to wiedziała jak użyć sprzętu.









Na zjeżdżalni jak i ze wszystkich atrakcji może korzystać także rodzic.





Kącik dla malucha od 0-3



Księżniczka w zamkowej wieży :D





A skoro była księżniczka, to jest i książę :D




Na koniec dwa filmiki pokazujące zjazd ze zjeżdżalni
 
 
 



1 komentarz: